czwartek, 17 lipca 2014

Tylko MODELINA ??? Wydaje Wam się !!!

Czasem łażę sobie z nudów po necie.
Czasem.
Bo zazwyczaj tego czasu mam mało.

Ale jak już łażę, to wiadomo, oglądam rzeczy które mnie interesują.
Jedną z tych rzeczy są modelinowe wyroby.
I tu chyba nie powiem nic nowego, że najbardziej interesujące rzeczy znajduję nie na naszych rodzimych stronach...
Za granicami? Proszę! Multum wyrobów, pomysłów , konkursów!
A u nas? Cisza.......
Polimer nie jest zbyt popularny. A dlaczego?

Po pierwsze, kojarzy się ludziom ze zwykłą, szkolną modeliną, więc to go już kopniakiem spycha na dół.
Po drugie: jest drogim materiałem, ludzi po prostu na niego nie stać.
Po trzecie: nie każdy widzi w nim potencjał, bo tu trzeba wyczucia kolorystyki i myślenia przestrzennego.
A po resztę, zalała nas fala nietuczących "słodkości" i miniaturowego jedzenia popularnego w innych krajach.
Dlaczego tak chętnie kopiujemy aż do znudzenia innych, a sami nie wykorzystamy potencjału w nas drzemiącego i nie zrobimy SWOICH produktów?
Nie to, że mam coś do polimerożarła. Bo niektórym to idzie przecudnie! Ale tego jest po prostu za dużo! Masówa!

Nie piszę tego do ludzi , którzy wykorzystują sytuację, że te produkty są popularne i można na tym parę groszy zarobić. Akurat to rozumiem. Ale są tacy, co polubili tą kolorową masę i korci ich wydrzeć się spoza ram zwykłości.
Ja się przyznaję, bo jestem taką osobą. Kręci mnie eksperymentowanie, kombinowanie, dodawanie innych materiałów i nawet psucie swoich prac. Bo to uczy. Bo to daje satysfakcję. Nie wierzycie? No to wam pokażę!
Jeszcze parę miesięcy temu w Kreatywnym Kufrze i Szufladzie wygrywały prace robione technikami suoutache, beading, szycie i inne...
Ale pojawiliśmy się MY.

LEPACZE...

I nie jesteśmy super artystami! Ja pierwsze kostki kupiłam w marcu, Wojtek też lepi od niedawna, a najdłuższe stażem są dwie Moniki. I każdy ma inną technikę, inne spojrzenie! Ale każdy ma brak czasu na masówki, przez to powstają wyroby inne od wszystkich.
Wojtek to nawet na Astrze jedzie, żeby tylko przekazać nam co mu w głowie siedzi! ;-)

A teraz dowód na to, że można i warto. Nie dla nagród, bo te są różne i nie zawsze nam pasują, lecz dla docenienia.

Wyróżnienia Moniki Duchowicz z bloga Artystyczne Wariacje




Monika także bierze udział w konkursie do Kalendarza Royal-Stone na 2015 rok. TU można zobaczyć i zagłosować "lajkami".



Teraz nasz Wojtuś, perełka mroczności... ;-)       Blog Clayman




No i ja.... Andzia z Popierdółek Andzi ... Ups! Pomyślunków miało być! ;-)


Ten baner dostałam dodatkowo, choć pewnie nikt go nie przewidywał, bo pierwszy raz taki widzę! Jest dla mnie dlatego taki ważny, bo wyszłam poza ramy ocen projektantek!




Wyzwanie w Magii Tworzenia wygrałam moją lalką Teklą, ale banerka nie dostałam, więc wklejam wam tylko linka do wyniku.

No i konkurs do Kalendarza Royal-Stone 2015 też zaklepałam w dwóch kategoriach: ŻUK i RYBA




Nie znam wielu lepiących, dlatego chciałabym, żebyście to wy poznali nas pierwsi!

A tu jeszcze dwa wyróżnienia, gdzie modelina była użyta z głową...


U Zeli czyli Kasia w akcji z trumienką...;-)


I Michalina z M-Made lubująca się w syrenkach i postaciach z mitów jak widać. :-)


Ktoś nas zauważył.
Ktoś nas odwiedził.
Kogoś zachwyciły nasze pomysły.
A to podbudowuje. Oj, i to jak!

Wiem, kończę truć i czekam na wasze przemyslenia...

Andzia idzie robić biżu na Master Truck na sobotę. Muszę oko przyciągnąć orginalnością, no nie?  ;-)

17 komentarzy:

  1. A to w ogóle są jacyś MY, ONI, no wiesz? :) Technikę zawsze można zmienić, połączyć, co komu w duszy gra, wiem to po sobie. Modelina leży mi w kuferku i czeka (pół kilo FIMO Puppen, hihi), na razie przegrywa z koralikami, w ogóle nie mam wrażenia, że to jest gorzej postrzegana technika, po prostu może mniej osób w tym siedzi niż w bardziej tradycyjnych technikach biżuteryjnych. Świeże spojrzenie jest potrzebne w każdej technice, żeby nawet samego siebie nie powielać w kółko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MY są. Jak widać. :-) A czy ONI to się zobaczy... A czy jest gorzej postrzegana? Nie wiem, nie pisałam o tym. Napewno mało popularna przy innych technikach i tak jak mówsz, mniej osób wogóle się za nią bierze. I po to jest ta strona. Żeby brali się częściej i nie zatrzymywali się na paru wzorach. Przynajmniej niech próbują... :-)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dzięki Kasia! Trzymaj, trzymaj! :-)

      Usuń
  3. Życzę kolejnego zwycięstwa ... konkurencjo ;)
    Każdy lepi jak umie i jak, lubi szkoda tylko że czasem wydaje mi się że oglądam kolejną kserokopię... Nie mam nic przeciwko babeczkom torcikom i kawaii ale czasem warto ulepić coś innego. Sama zajmuję się techniką millefiori jest mało popularna ale na to wyzwanie przygotowuję coś zupełnie odmiennego niż moja dotychczasowa twórczość a wszystko po to żeby się rozwijać ...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz to konkurencja, taaak ??? A niby w czym, że tak powiem? Chyba w kwiatkach z łąki... ;-) Aż ciekawe z czym teraz wyskoczysz??? Nastawiam się na "ŁAŁ" albo "O RANY JULEK"...

      Usuń
  4. a ja się tam cieszę że jeszcze nie jest nas tak dużo bo choć trochę się czuję oryginalna jak pokazuję moją biżuterię, wśród tej całej masy myślę że to tylko tymczasowe więc cieszę się chwilą ;-)
    niby mało a już tacy dobrzy haha a co będzie dalej!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tu masz rację! Oby po naszej promocji nie zleciało sie takie stado talentów, bo zginiemy marnie, a mi i stado kalmarów plus cała łódź marynarzy nie pomoże! A co będzie dalej to się obaczy, poczciwa kobiecino! Dołącz do naszych wyzwań, to będziesz na bieżąco... :-)

      Usuń
  5. Fajnie, że postanowiłaś napisać kilka rzeczy na temat masy polimerowej nieco z innej perspektywy. Dziękuje, że zechciałaś wstawić kilka słówek na temat mojej twórczości, bardzo mi miło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sprawy Monia, lecisz jak burza, to i trzeba to rozgłosić. Poza tym nie znam jeszcze tylu ludzi z branży... Będzie i o nich, jeśli się zjawią i wykażą zdolnościami!

      Usuń
  6. Piękne prace, wygrane w pełni zasłużone :)

    Cieszy mnie powstanie tego bloga i możliwość poznania innych osób, które kochają lepić i co najważniejsze robią rzeczy unikatowe a nie jakieś "foremkowce".

    Sama modeliną zajmuję się bardzo krótko i jeszcze niewiele potrafię ale niewątpliwie to miejsce zmotywuje mnie do tego by bardziej poeksperymentować i nie poddawać się, gdy to co stworzyły ręce nie przypomina tego cuda, które było w głowie ;)

    W prawdzie Wasze prace mnie onieśmielają ale spróbuję coś ulepić na pierwsze wyzwanie.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ co ty mówisz? Nie mają cię onieśmielać! Mają cię zachęcać do innego spojrzenia na tą masę. Tu nie zazdrościmy komuś, tylko wspieramy się nawzajem. Wszystkie osoby, które będą jątrzyć i wywyższać się, co to nie one, będą wykopywane w te pędy! :-)
      Tak że czekamy na twoje komentarze i twoje prace na nasze wyzwania, a jak czegoś nie wiesz, to pisz do nas, napewno postaramy sie pomóc!

      Tu nie ma ludzi lepszych i gorszych.
      Tylko talent może być uśpiony, nieukierunkowany... :-)

      Usuń
    2. Zupełnie niepotrzebnie czujesz się onieśmielona tutaj wszyscy działamy na tej samej materii i jesteśmy równi. Blog powstał właśnie po to by promować tworzących z modeliny, jest nas bardzo dużo ale jesteśmy mało znani w środowisku hand made bo modelina kojarzy się raczej z zabawą dla dzieci a nie z atrakcyjnym wyrobem rękodzielniczym. Musimy to zmienić! Ten blog ma właśnie spełniać takie zadanie. Wyzwania służą rozwojowi artystycznemu a środowisko modeliniarzy ma pomagać sobie, wspierać motywować, podpowiadać i zachęcać. Wiele razy prowadziłam pokazy i odkryłam że najprzyjemniejsze jest dzielenie się pasją z innymi. Ludzie z pasja są szczęśliwsi i lepiej radzą sobie życiem bo potrafią się zrelaksować....
      Zapraszam Cię serdecznie do udziału w tworzeniu tego miejsca, a jeśli masz pytania pisz koniecznie Jeśli nie w komentarzu to w mailu.
      Pozdrawiam ciepluchno :)

      Usuń
    3. Juz tak mam ze porownuje sie z innymi a buszujac po innych blogach (np. Waszych) czuje ze na moim to nie ma poki co nic specjalnego.

      Na wyzwanie wymyslilam juz wisior, mam szkic ale na wykonanie czasu nie znalazlam jeszcze. Moze dzis pod wieczor uda sie usiasc do modeliny. Super by bylo bo to fakt, nic tak mnie nie relaksuje jak lepienie, zapominam o wszystkich problemach :)

      Usuń
    4. Ale nie musi byc nic specjalnego... Na moim też nie było. I wiele osób może powiedzieć to samo. To nie konkurs do superbloga! Tu właśnie o to biega, żeby ci , co zaczynają od razu szli w dobrym kierunku. Nie każdy jest supermenem ginkowcem! Ja też mogłam zacząć lata temu, a zdecydowałam się dopiero niedawno. I to też dlatego, że ktoś wierzył w moje możliwości.

      Na wisior w takim razie czekamy, i miło nam jest, że mimo, że nie mamy narazie nagród, to ktoś chciał wogóle wziąć udział!

      Usuń
    5. Udzial wezme bardzo chetnie bo milo bedzie dolozyc tu cos od siebie by stronka sie rozwijala i by dowiedzialo sie o niej wiecej osob :)

      Poza tym wyzwania sa super :), ciesze sie na sama mysl o nim.

      Usuń
    6. To czekamy, bo chcemy zobaczyć co wogóle potrafisz i jak widzisz to, co robisz! :-)

      Usuń

To tylko chwilka, napisz słów kilka :)